01/17

Jak wybrać pierścionek zaręczynowy?

Ślub i wesele – krok po kroku

Wybór pierścionka zaręczynowego może spędzać sen z powiek mężczyznom z wielu powodów. Jaki pierścionek wybrać, by podobał się przyszłej narzeczonej? Powinien być srebrny, czy złoty, a może platynowy? Czy koniecznie musi mieć duże, brylantowe oczko? Czy powinniśmy się zastawić, by się pokazać, czy jednak postawić na zdrowy rozsądek i wybrać pierścionek, na który nas stać? Na której ręce i na którym palcu narzeczona będzie go nosić? No i jaki rozmiar powinniśmy kupić? Tak wiele pytać, a odpowiedzi… poniżej!

Złoto, srebro, platyna…

Przyjęło się, że pierścionek zaręczynowy powinien być złoty. Złoto to kruszec gwarantujący trwałość biżuteryjnego wyrobu, a trwały związek jest przecież tym, co chcemy zaproponować kobiecie. Złoto niekoniecznie musie być jednak złote! Jeżeli ukochana nie lubi złota – możemy wybrać tzw. białe złoto, które kolorem bardziej przypomina srebro lub platynę. Sytuacja nieco się komplikuje, gdy przyszła narzeczona jest na złoto uczulona – wówczas obie podstawowe opcje (klasyczne złoto i złoto białe) zdecydowanie odpadają. Alternatywą dla złotego pierścionka zaręczynowego będzie platyna (droższe rozwiązanie) lub srebro (rozwiązanie tańsze, ale nie dla wszystkich akceptowalne).

Styl, wzór, kamień…

Klasyczny pierścionek zaręczynowy to najczęściej cienka obrączka z większym, pojedynczym kamieniem. Tym kamieniem teoretycznie powinien być brylant, bo to najdoskonalszy rodzaj kamienia szlachetnego, żaden inny nie dorównuje mu urodą i blaskiem. Już Konfucjusz mówił, że „lepszy diament ze skazą, niż inny kamień bez niej”. Brylant jest tak naprawdę diamentem, ale wybranym i oszlifowanym z najwyższą precyzją – szlif brylantowy uznawany jest za szczyt osiągnięć w obróbce kamieni szlachetnych. Diamenty i brylanty są symbolem trwałości, szczęścia i radości, mają dodawać odwagi i chronić osobę, która je nosi przed złem. Ile kosztuje brylant? Dużo! Od kilkuset złotych do nawet kilku bądź kilkunastu tysięcy (i więcej!). Wszystko zależy od jego wielkości, wagi, kształtu i rodzaju szlifu. Diamenty są tańsze i mogą być doskonałą alternatywą dla brylantów. Jeżeli jednak nie stać nas ani na jeden, ani na drugi – postawmy na cyrkonię, które są tanie, ale efektowne.

Ten klasyczny wzór pierścionka zaręczynowego to jednak nie jedyna i jedynie słuszna opcja. Wszystko zależy od gustu ukochanej kobiety. Jeżeli wśród biżuterii, którą nosi na co dzień króluję raczej pierścionki w typie obrączki – pierścionek zaręczynowy może wyglądać podobnie. Obrączka może być cała wysadzana kamieniami (np. maleńkimi diamencikami) lub mieć tylko jeden, zatopiony weń kamień, albo też kilka kamieni układających się w kształt serca. Brylant, diament i cyrkonia to kamienie najczęściej zdobiące pierścionki zaręczynowe, ale dobrym wyborem może okazać się również inny kamień szlachetny, który jest ulubionym kamieniem danej kobiety. Panowie coraz chętniej wybierają pierścionki z szafirem – idealnie pasują do błękitnych oczu ukochanej kobiety. Pierścionek zaręczynowy może mieć również kamień podporządkowany znakowi zodiaku, m.in.: kwarc, opal, jaspis, selenit, agat, topaz…

Jeżeli doskonale znamy gust przyszłej narzeczonej – możemy pokusić się o zakup oryginalnego pierścionka, dalece odbiegającego od klasycznego wzoru. Oryginalność może wyrażać się w rozmiarze, kształcie obrączki, wielkości kamienia oraz jego formie, sposobie łączenia go z obrączką, kolorystyce…
Mamy więcej wątpliwości niż pewności? Postawmy na klasyczny pierścionek zaręczynowy z brylantem (lub którąś z jego alternatyw). Możemy również skorzystać z pomocy przyjaciółki przyszłej narzeczonej, ewentualnie jej siostry lub mamy (pod warunkiem, że jesteśmy już w odpowiednio zażyłych stosunkach z rodziną ukochanej).

Jak dobrać rozmiar?

Pierścionek zaręczynowy najczęściej zakładamy na serdeczny palec lewej lub prawej dłoni ukochanej. Skoro wiemy już na której ręce i palcu narzeczona będzie nosiła pierścionek – pozostaje nam ustalić jego rozmiar. Jeżeli chcemy mieć pewność, że pierścionek będzie pasował – możemy zrobić jedną z poniższych rzeczy:

  • Wykorzystać moment głębokiego snu partnerki i za pomocą cienkiej nitki zmierzyć dokładny obwód palca – to zadanie trudne i wymagające zwinności, ale czegóż się nie robi dla tej jedynej?!

  • „Pożyczyć” (bez wiedzy ukochanej!) na krótki czas jeden z pierścionków, o którym wiemy, że pasuje na serdeczny palec, następnie z pierścionkiem udajemy się do jubilera, który za pomocą specjalnej miarki określi rozmiar biżuterii – „pożyczony” pierścionek postarajmy się zwrócić jak najszybciej!

  • Przymierzmy na własny palec ulubiony pierścionek ukochanej – wystarczy, wykorzystując chwilę nieuwagi, wsunąć na własny palec pierścionek kobiety i zapamiętać do którego miejsca udało nam się go wsunąć, następnie z tą wiedzą udajmy się do jubilera, który podając nam obrączki różnych rozmiarów pomoże określić właściwy rozmiar. Uwaga! Nie wciskajmy pierścionka ukochanej na siłę, bo może się okazać, że przesadzimy i nie będziemy go w stanie bezproblemowo zciągnąć…

  • Wsparcie przyjaciółki, siostry lub mamy przyszłej narzeczonej – poprośmy którąś z kobiet bliskich naszej ukochanej o pomoc w ustaleniu rozmiaru przyszłego pierścionka zaręczynowego.

Scroll Up
WordPress Image Lightbox